Forum Bogdan Barton radzi Strona Główna Bogdan Barton radzi
Wędkowanie z przewodnikiem
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

zanęta własnej roboty kilka różnych pytań

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Bogdan Barton radzi Strona Główna -> Dyskusja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kux




Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: kujawy

PostWysłany: Czw 18:43, 07 Mar 2013    Temat postu: zanęta własnej roboty kilka różnych pytań

Witam serdecznie!
to mój pierwszy post na tym forum, więc może dwa słowa o sobie:
głównie interesuję się lotnictwem wojskowym i jego fotografowaniem, ale ponieważ to dość specyficzne hobby trudne do uprawiania na co dzień, to jest jeszcze wędkarstwo które choć na drugim miejscu to jednak jest dla mnie bardzo ważne i pochłania mi chyba jednak najwięcej czasu.

pod koniec sezonu 2012 przyjrzałem się nieco dokładniej gotowej sklepowej zanęcie i lekko się zdziwiłem...
może trafiłem źle, ale generalnie za popiół, trociny, i połamane wafle skropione jakąś chemią płacić nie zamierzam
oczywiście nie mam zamiaru generalizować i na pewno można dostać niezłe gotowe zanęty, ale to jednak był impuls by spróbować samemu

na początek zakupiłem (miałem możliwość z pewnego źródła i w dobrej cenie) worek śruty kukurydzianej
potem zacząłem co nieco szukać w internecie, pytać na forach itd...

niestety ilu wędkarzy tyle pomysłów, ale to nie jest największy problem.

największym problemem jest to, że na jednym z największych for internetowych w polsce w zasadzie niemożliwością jest zadanie jakiegokolwiek pytania by nie dostać idiotycznej odpowiedzi "BYŁO!!! SZUKAJ!!!"
ironią losu jest fakt, że akurat tam wyszukiwarka działa tragicznie, a sama struktura forum jest chyba specjalnie tak pomyślana, żeby nic nie znaleźć... cóż... skoro wszystko było, może niech zamkną forum i zostawią samą wyszukiwarkę... Twisted Evil


ale do rzeczy:
google przyniosło mnie w końcu do was, poczytałem trochę postów i ujęty przyjemną atmosferą i sensownymi odpowiedziami postanowiłem się zarejestrować i jeśli pozwolicie przyłączyć do waszego grona.

po tym nieco rozlazłym wstępie przejdę już do konkretniejszych pytań:

czy znacie jakieś uniwersalne przepisy na bazy zanętowe, których głównym składnikiem byłaby śruta kukurydziana?

ideałem byłoby użycie jej w stanie surowym.
chodzi mi o to, że mógłbym przygotować sobie np. ze 30kg suchej bazy, która czekałaby na mnie gotowa, a ja przed wyjazdem na ryby brałbym z tego za 2 kg i doprawiał tylko jakimiś dodatkami czy atraktorami
dlatego surowa - po ugotowaniu nie da się dłużej przechować

kolejne pytanie:
melasa - czy to dobry dodatek?
jeśli tak, to czy powinna być "wędkarska" czy np spożywcza z trzciny cukrowej będzie równie dobra ( a jest sporo tańsza)

prażony słonecznik - prażyć na bieżąco czy można przechowywać uprażony?

nostrzyk, kolendra - lepiej gotowy atraktor wędkarski, czy zioła ze sklepu zielarskiego?

otręby pszenne, śruta sojowa - te dwa dodatki mogę też mieć bez większego problemu. przydadzą się?

to chyba na razie tyle Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin232




Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 520
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kaszuby

PostWysłany: Czw 20:56, 07 Mar 2013    Temat postu:

Witamy serdecznie na forum.
Na bazach zanętowych się nie znam bo już dawno nie stosuję zanęt pylistych, dla mnie baza to głównie pęczak ale uważam, że można zrobić bazę z grubo śrutowanej kukurydzy, otrębów i nie wiele soi bo jest syta.
Poczekaj aż napisze kolega Marek maruszeczko80 on ma do tego głowę.
Świerzo zmielone zioła użyte jako atraktor są o niebo lepsze od kupnej chemii ale trzeba odpowiednio to zrobić, a melasa, jak najbardziej można używać jest słodka a to lubią np. leszcze.
No właśnie nie napisałeś o jakie nęcenie Ci chodzi o krótkie w czasie łowienia czy długotrwałe i jakie ryby chcesz łowić, ukleje lub płotki czy coś większego?
Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kux




Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: kujawy

PostWysłany: Czw 21:33, 07 Mar 2013    Temat postu:

nęcenie raczej w czasie łowienia.
niestety na bardziej długotrwałe nie mogę sobie pozwolić ze względu na pracę.

w łowisku występuje dużo płoci często bardzo ładnej i fajnie jakby zanęta lub przynęta selekcjonowały te większe, jest sporo leszcza, ale jak do tej pory raczej drobiazg no i lin.
w sumie ten lin intryguje mnie najbardziej, bo trafia się rzadko, ale jak już to całkiem spory.
poza tym jest sporo szczupaka, no ale to inny temat - za nim w maju z blaszką pochodzę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bodzio
Administrator



Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 768
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przechlewo

PostWysłany: Pią 8:45, 08 Mar 2013    Temat postu:

Witam serdecznie
Osobiście też nie doradzę co do sypkich rodzajów zanęt ponieważ nie stosuję takich liczymy na Marka ,który fachowo pomoże.
Zawsze robiłem sobie zanęty z podstawowych produktów dostępnych w sklepie nawet jak chodziłem na ryby z marszu. Po prostu wieczorem zagotowałem ze dwa kilo pęczaku(może być drobniejsza kasza) dodałem śruty kukurydzianej też mam taką fajną grubo ześrutowaną. Część wsypałem na koniec do gotowanego pęczaku, resztę rano na surowo. Trochę płatków owsianych i ze dwie, a nawet trzy puszki kukurydzy. Jak nie miałem żadnego zapachu to wlewam z puszki z kukurydzy wodę i część kukurydzy rozgniatam w dłoni. No i cała zanęta. W zimnych porach roku dodałem trochę mączki rybnej lub oleju rybnego. W cieplejszych jak powyżej woda z kukurydzy. Ale w sklepach jest teraz tyle ziół za którymi ryby przepadają, że tylko wybierać. Kolendra w całych ziarenkach jest rewelacyjna. Albo kilka paczek wrzucam do pęczaku na koniec gotowania lub mieliłem w młynku i od razu do zanęty. Ten zapach i smak uwielbiają wszystkie gatunki ryb. Do niektórych moich smrodków cały czas stosuję świeżo zmieloną kolendrę ,cynamon i inne świeże produkty tylko w znacznie większych ilościach jak kiedyś.
No ale ja uwielbiam kuchnię wędkarska.
W dobrze wybranym miejscu do takiej zanęty wpłyną różne gatunki ryb. Warto też do takiej zanęty dodać coś grubszego np groch, którego liny nie przepuszczą i nie trzeba ich do tego przyzwyczajać.
Kiedyś na wiosenne i nie tylko wiosenne płocie w odpowiednim miejscu wysypywałem worek surowego łubinu żółtego, a z wędką przyjeżdżałem po około tygodniu w to miejsce. Nikt dziś nie uwierzy co tam się działo jakie płociska wyciągaliśmy i ile.
Rewelacyjne są też ziemniaki ugotowane na pół twardo w nie za dużych kostkach, a jak się nie chce mi kroić kostek to po prostu rozgniatam w dłoniach i mam całkiem drobne, grubsze kawałki i całkiem grube. Jak polałem to troszkę miodem i wrzuciłem w okolicy grążeli to najpierw krasnopióry brały jak szalone a potem wchodziły liny. A jak miód zmieszałem z zapachem róży to liny nie opuszczały tego miejsca cały dzień nie wspomnę już o karpiach. Jak wiedziałem, że np cztery dni nie będę mógł jechać na ryby, to wrzucałem w odpowiednim miejscu ze cztery wiadra takiej mojej zanęty i wracałem z wędkami po tych czterech dniach. Dziś by powiedzieli, że tak się nie robi(chociaż nikt nie spróbował), bo zanęta skiśnieje i wystraszy ryby i zepsuje wodę. A ja wyciągałem leszcze, płocie i na spadach liny o jakich dziś nikt nie marzy.
Do dziś wiosną nie zanęcę linowego miejsca świeżą kukurydzą czy grochem najpierw już podgotowane musi minimum dwa dni postać na tarasie i jak zalatuje to do wody. Tak samo z leszczami na wiosnę, jesień i zimę Podobnych sposobów są tysiące nie da się tego opisać. Nie ma prostszych zanęt jak dla mnie i skuteczniejszych, lecz jak pisałem to jest kuchnia wędkarska na którą nie wszyscy mają czas i to lubią.
Pozdrawiam bodzio


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez bodzio dnia Pią 8:57, 08 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maruszeczko 80




Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 9:30, 08 Mar 2013    Temat postu:

Witam i dziękuję kolegom, że mnie tak ładnie tutaj przedstawili. Nie będę ukrywał, że epoka produkowania własnej zanęty minęła u mnie ok 10 lat temu, ale masę rzeczy jeszcze pamiętam Smile

Zasadniczym pytaniem do nowego kolegi jest - jeśli to sa jednorazowe wypady to czy masz czas na wyprodukowanie własnej zanęty? Żeby ją dobrze zrobić, to sie nie da pomieszać kilku składników i będzie w worku leżeć gotowa i "świeża" przede wszystkim przez miesiąc czy dwa. Wszystkie zanęty sprzedawane by pleśniały gdyby nie były prażone.

Śruta może być bazą zanętową - dla mnie zawsze była byłka tarta.
Melasa - jest świetna - ale nie na wszystkie wody, można spokojnie kupić przemysłową - jesli się ma dojście- bo co niby innego pakuje do swoich pudełek np Piotrek Lorenc?. Trzeba sprawdzić, czy rybom nie przeszkadza, poza tym jest słodka i bardziej będzie segregować leszcze niż płocie ( nie wiem jak na liny działa, wiem że działa groch i tyle)
Wszystkie ziarna oleiste będa jełczeć, nawet po uprażeniu, bo nigdy się idealnie nie wypraży. W zanętach gotowych, konopie (nie wszędzie działają) czy słonecznik lub len jako dodatek do zanęt nigdy nie pachną. Pachną jedynie świezo wyprazone i przede wszystkim jak najpóźniej przed użyciem mielone, takie jak przywiozłem na przystań do Bodzia na zawody Smile
Otręby pszenne - mają własciwości wypełniające i spulchniające, dodatek bez żadnego znaczenia w zanęcie tak naprawdę.Nie pachną, nie smakują ot tyle.
Śruta sojowa - nie próbowałem, nie wiem i się nie wypowiadam.
Kolendra - oczywiście że lepiej świezo mielone ziarna niż gotowe. Gotowe tracą zapach - wietrzeją, daje się ich zdecydowanie więcej niż takich "swoich"
Już kiedyś próbowałem koledze match skomponowac zanętę tanią dobrą i świeżą. Szczerze bym się nie bawił. Wolałbym kupić 2 paczki lepszej zanęty, dodać około kilograma śruty, troche kolendry i np słonecznika, pół puszki kuku i nad wodę. Kup płoć super Piotrka Lorenca (żółte opakowanie) one sa po 8 chyba czy 8.5 Dodaj tej śruty z 70 dkg, 2 garście słonecznika prazonego. Zanęta pachnie już ładnie kolendrą więc atraktor odpada. Do tego kuku z puszki i wio Smile Takie moje zdanie. Co do kupnych zanęt. Kupuje się te co sa popularne - Lorenc, Traper, Brud. Nie dragony, marliny czy jakies tam. W nich sam piach, tanie pieczywo, barwnik i sztuczny chemiczny zapach. Ja się nie dziwię, że na to ryb ludzie nie łowią. Trapery, Lorenc, Brud - te firmy od lat sa w czołówce. Swoją markę firmują nazwiskami i wynikami. Mają zbyt na zanętę, więc ją cały czas produkują i jest świeża. To takie ogólne opisanie.

Co do robienia samemu zanęt.... Jak zaczynałem starty w zawodach 20 lat temu to nie było niczego na rynku. Samemu się wszystko robiło. Masę wiedzy zaciągnałem z książek wędkarskich. Mam ich chyba ze 20. Mogę porobić skany stron, na zanęty sprzed 20,30 a nawet i 50 lat Smile Mam też swoje proporcje, ale musze je wykopać Smile

Podstawowe składniki:
Bułka tarta, płatki owsiane, kasza/mąka kukurydziana, suchary, biszkopty, konopie, słonecznik, sól, cukier, miód, ziemia z kretowiska....

Trzeba to w odpowiednich proporcjach pomieszać (oczywiście nie wszystko) część wyprażyć, zmielić. Pamiętac należy, że zanęta na wody stojące powinna pracować, nie zalegac na dnie. Stąd dodaje się takie wynalazki jak slonecznik, konopie i len. Ich łupinki się unoszą itd. Płotki to kręci jak cholera. Ale wracając do lat 90-tych.

Miałem znajomości w piekarni, cukierni, w Mamucie - co dla całego Wrocławia chleb piecze. Bułka tarta, ciastka różnej maści, suchary, biszkopty kiedyś szło wszystko załatwić, teraz? Też można - ciężko, ale trzeba chcieć. Teraz wszystko się mieli i z powrotem dodaje do wyrobów.

Mam książki odkopać?

Tak na poczatek ksiązka mojego znajomego ;
http://www.ww.media.pl/pliki/download/akademia_batmana_materialy_szkoleniowe_moja_pierwsza_wedka_splawikowa_hq.pdf
Z wieloma rzeczami się nie zgadzam ale jak to kazdy wedkarz ma swoje racje Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kux




Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: kujawy

PostWysłany: Pią 9:42, 08 Mar 2013    Temat postu:

dziękuję za zainteresowanie tematem Smile

to sporo wiedzy jak na początek
tak czy tak widzę, że śruta się nie zmarnuje Smile


zainteresował mnie groch na lina

jak go przygotować?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kux dnia Pią 9:46, 08 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maruszeczko 80




Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 9:53, 08 Mar 2013    Temat postu:

Oj oj czytamy czytamy. My na tym forum też zachęcamy do analizowania wpisów, a wyszukiwarka działa. Było to wielokrotnie już opisywane. Przede wszystkim groch żółty, świeży, nęcenie nie jednorazowe, tylko min 3 dni, moczymy ok 12 godzin i gotujemy z 10 minut. To tak w skrócie, poza tym kazdy robi po swojemu....Groch selekcjonuje liny, nie może się im oprzeć, trzeba uważać, żeby nie kupić gorzkiego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kux




Dołączył: 07 Mar 2013
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: kujawy

PostWysłany: Pią 11:38, 08 Mar 2013    Temat postu:

dzięki Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marrio22




Dołączył: 05 Lut 2012
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:22, 08 Mar 2013    Temat postu:

Witam.Maruszeczko brdzo interesujący ten artykuł który wrzóciłeś. Czy takie ksiązki są gdzieś do nabycia?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Bogdan Barton radzi Strona Główna -> Dyskusja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin